W dniach 12 do 14 października 2015r. nasza organizacja związkowa wspólnie z Federacją Związków Zawodowych Przemysłu Chemicznego, Szklarskiego i Ceramicznego w Polsce zrealizowały projekt – wycieczka do Budapesztu. Rankiem 12.10.2015r. o godzinie 3:30, wyruszyliśmy autokarem z parkingu przed MOSiR Nowa Sarzyna dyskutując o zwycięskim meczu naszej reprezentacji z piłkarzami Irlandii w ramach eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw Europy we Francji. Choć pogoda była nie szczególna, to w miarę sprawnie pokonaliśmy trasę przez Kraków, Chyżne, Słowacki Zwoleń i Sahy, Węgierski Hont oraz Nagyoroszi do Budapesztu.
Na granicy Polsko-Słowackiej przywitała nas zima i co niektórzy żałowali, że nie zabrali nart. Raczej w ciszy jechaliśmy pięknie ośnieżonymi Tatrami. Na szczęście im dalej od Tatr tym pogoda robiła się dla nas łaskawsza. W Budapeszcie było już całkiem znośnie. W godzinach południowych rozpoczęliśmy zwiedzanie stolicy Węgier od placu Bohaterów. Muszę nadmienić, że jazda po Budapeszcie i znalezienie parkingu dla autokaru to jest naprawdę sztuka i szczęście. Tu ukłon w stronę panów kierowców i pani przewodnik. Żeby nas, nie „zakatować” wg określenia pani przewodnik Elwiry dalsze zwiedzanie aż do obiadokolacji w stylowej restauracji-winiarni odbywało się w formie spokojnego spaceru. Przysłuchując się pani przewodnik opowiadającej ciekawą historię zabytków stolicy Węgier kontynuowaliśmy spacer m.in. wokół zamku Vajdahunyad w Parku Miejskim (Milenijnym) ze słynnym pomnikiem Anonima, nieznanego z imienia pierwszego kronikarza węgierskiego, sztucznego jeziorka, które w zimie zamieniane jest w duże lodowisko, starym traktem do bazyliki Św. Stefana i urokliwymi uliczkami do restauracji na obiadokolację. Tam spotkaliśmy grupę kolegów związkowców z Zakładów Azotowych w Puławach.
Po posiłku w czasie, którego przygrywała kapela madziarska, pojechaliśmy do hotelu na nocleg. W drugim dniu, po śniadaniu w hotelu (stół szwedzki) – jazda do miejsca parkingowego i zwiedzanie Budy i Pesztu oraz zakupy w hali targowej i sklepach „Prima”. Pojechaliśmy na wzgórze zamkowe, aby zwiedzać pałac zamkowy i pałac prezydencki. Kościół Macieja i baszty rybackie. Byliśmy świadkami zmiany warty przed pałacem prezydenckim. Podziwialiśmy gmach parlamentu, Węgierską Akademię Nauk, pomnik Imre Nagya, Plac Wolności oraz Bazylikę Św. Stefana. Duże wrażenie wywarła na nas wystawa na placu przy parlamencie poświęcona rocznicy Węgierskiego Października 1956 Roku. Sporą atrakcją jest niewątpliwie rejs wieczorny po Dunaju. Zgadzam się z Panią przewodnik, że zwiedzając Budapeszt koniecznie trzeba przeznaczyć w tym celu jeden wieczór. Wszystkie zwiedzane miejsca w dzień są po zmroku wspaniale podświetlone. Zamki, Kościoły, Parlament, mosty na Dunaju i wiele innych obiektów przyciągają wzrok różnokolorowymi światłami. Po rejsie jeszcze wjazd autokarem na wzgórze Gellerta gdzie oglądamy panoramę Budapesztu nocą. Wzgórze swą nazwę zawdzięcza biskupowi Gellertowi, który właśnie tutaj miał zostać zamordowany przez pogan (według legendy zrzucono go ze szczytu w drewnianej beczce). Pełni wrażeń jedziemy na nocleg do hotelu.
Dzień trzeci to już powrót do domu.
W drodze powrotnej jedziemy do Szentendre, serbskiego miasteczka gdzie zwiedzamy „Muzeum Marcepana” i w którym spotykamy węgierską ekipę filmową kręcącą film z czasów drugiej wojny światowej. Następny przystanek to Esztergom, aby zwiedzić Bazylikę Esztergomską, największą budowlę sakralną na Węgrzech. Żegnamy Węgry przekraczając granicę ze Słowacją na Dunaju. Szczęśliwie bez przygód jeszcze przed północą jesteśmy w Nowej Sarzynie. Podsumowując – dziękuję wszystkim uczestnikom za atmosferę i samodyscyplinę w czasie wycieczki. Dziękuję Ewie Krzeptowskiej z Federacji, Panom kierowcom z firmy GLINTUR oraz Pani Przewodnik Elwirze Baka za organizację, profesjonalizm i opiekę w czasie wycieczki.
Przewodniczący MNSZZ Tadeusz Woś












































